10 grudnia 2014

Kraków - Warszawa

Czas ostatnio bardzo przyspieszył, dziwne wręcz niemożliwe, ale jednak. Ostatnia część obrazka z sal-u u Mysi czeka aż wreszcie się za nią wezmę. A ja ostatnio igłę miałam w ręku w pociągu relacji Kraków-Warszawa 20 listopada br. podczas podróży służbowej. Nie miałam wówczas wzoru do ostatniej części sal-u, bo pewnie to ona byłaby bohaterem tego wpisu. Robótkę jednak musiałam mieć. Wzięłam więc ze sobą kolejnego dimka:
Dimensions, Peace Ornament
mulina i aida z zestawu
Tyle zdążyłam wtedy wyhaftować, ale półkrzyżyki idą dość szybko :-)

Dziękuję za dopingowanie mnie :-) dziś troszkę czasu mam, więc zmykam sprawdzić czy umiem jeszcze igłą machać :-)

23 listopada 2014

SAL JINGLES - 11

Dziś krótko, bo coś nie mogę zebrać myśli a wszechogarniające mnie zmęczenie jest zbyt dołujące. Żeby weselej było, została mi jeszcze tylko ostatnia część do wyhaftowania :-) Przed Wami dzwoneczki :-)

* * *
Cieszę się, że podobają się Wam ptaszory. U siebie pewnie pokusiłabym się o zrobienie szablonów i wycinanie każdego elementu ale gotowe zestawy są idealne gdy wyjeżdża się z domu i ciężko ze sobą zabrać wszystkie potrzebne i niepotrzebne przydasie :-) Co ja piszę, jakie niepotrzebne, wszak wszystko jest wówczas niezbędne :-)
Wielkie buziaki dla Was za Waszą obecność i dziękuję :-)

11 listopada 2014

Ptaszki

Wyjeżdżając ostatnio do rodziców wiedziałam, że są u nich moje bratanice. Szukając czegoś w moich robótkowych zapasach czym mogłabym choć przez chwilę zająć dwie panny trafiłam na filcowe zestawy Dimensions.
Muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Zarówno młodsza (czteroletnia) jak i starsza (dwunastolatka) miały przy tym masę zabawy. Przy okazji ciotka, wujek, babcia i dziadziu też :-) Zwłaszcza obserwowanie młodszej Rozalki, która z przejęciem przeciągała igłę z muliną przez dziurki było bezcenne :-) Ster nad czteroosobowym zespołem dzierżył w rękach mój mąż dzielnie wytrzymując i w odpowiedni sposób kierunkując zapał młodszych uczestników. Moim skromnym zadaniem było zszywanie dostarczonych i dopasowanych do siebie odpowiednich elementów, bo o ile starsza Zuzanna sama poradziła sobie ze zszyciem i wypchaniem ptasiora, tak Rozalce trzeba było pomóc. Oto efekty:
ptaszek czerwony to wybraniec Rozalki
Elementy bardzo ładnie odszukała i wraz z wujkiem stali nade mną nadzorując każdy ścieg ;-)
Ptaszek niebieski w czapeczce to dzieło Zuzki :
Etapy powstawania mnie ominęły (przyjechali goście) ale poradzili sobie z wujkiem świetnie :-) motywował nastolatkę i zagrzewał do boju z igłą jak tylko mógł :-)
Ptaszek zielony powstał dla Janka:
Z początku plan był taki by każde z dzieci samo stworzyło swojego ptaszora. Jednak mój syn wybył do kuzyna i nie miałam wyjścia (pilnowała mnie Rozalka) uszyłam trzeciego ptaszka :-)
Polecam wszystkim, to świetna zabawa i stosunkowo prosta. Filc jest sztywny ale cienki, ma przygotowane już dziurki i wiadomo gdzie wbić igłę. Jest też instrukcja, która zawiera kolejność przyszywania poszczególnych elementów.
My bawiliśmy się świetnie. Ja z racji obowiązków trochę mniej ale mąż znakomicie bawił się z dziewczynami.
* * *

Dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz :-)
Szczególne uściski dla Anek, Violki, zAgatkowej, Pieguchy, Kasiparkview, Anielique, Justy, Xymci-dm, Agi Jarzębinowej, Katarzyny, Bluebru nete, Bibi, Teresy Brudzińskiej :-)

28 października 2014

SAL JINGLES - 10

Haftowanie niedzielne przyniosło efekty i w związku z tym ciąg dalszy monotonii :-) ale cieszę się, bo w miarę na bieżąco jestem :-)
Zmykam, jutro wcześniej do pracy idę, miłego wieczoru :-)

* * *
Kasiaparkview, Anek, zAgatkowa, Anielique, Violka, Ann_margaret - dziękuję za każde Wasze słowo :-)

26 października 2014

SAL JINGLES - 9

Troszkę nudą powieje, bo najbliższe posty zapowiadają się salowo. Chyba, że uda mi się zdjęcia odnaleźć jednego haftu, którego jeszcze Wam nie pokazałam. Na teraz kolejna część, jak zwykle widzimisiowa jeśli chodzi o mulinę oraz w dwóch wersjach kolorystycznych:
Cudna sówka, co by nie było, że tylko faworyta mojego kolorystycznego pokazuję, to dziś na tapecie jaśniejszy odcień niebieskiego w całej okazałości:
I tak granatowa wersja bardziej mi się podoba ;-)

* * *
Kamala, Piegucha, Kasiaparkview, Maga, Anek, Violka, zAgatkowa, Jagna, Anielique, Bluebru nete, Justa - Dziękuję za wsparcie :-)
Miłej niedzieli Wam życzę, a ja idę podgonić haftowanie. Przez tydzień igły w palcach nie miałam!

05 października 2014

SAL JINGLES - 8

Powoli, krzyżyk po krzyżyku coś tam u mnie powstaje. Nie są to może postępy spektakularne, ale cieszą mnie nawet te najmniejsze. Te najmniejsze wyglądają na tę chwilę tak:
a tu najładniejszy według mnie fragment wzorku
Jak widać nie poddaję się i nadal dwie wersje dłubię :-) a skoro coraz bliżej końca to tym bardziej nie odpuszczę.

* * *

Ostatnio sporo się dzieje, niestety nie na froncie robótkowym, tym bardziej dziękuję za Waszą obecność i każde słowo, które u mnie zostawiacie.
Piegucha - zamówienie dostałam, ale byłam niecierpliwa i co najmniej trzy razy do nich dzwoniłam i upewniałam się na jakim etapie jest moja przesyłka... Myślę, że kompletnie nie spodziewali się takiego odzewu i ta promocja przerosła ich logistycznie. Nie chce mi się wierzyć, że pogubili zestawy (mając sklep zgubiłabyś towar, którym handlujesz?) Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że po prostu się skończyły... Miałam szczęście, szkoda że Ty i inne dziewczyny go nie miały...
Anek - też jestem zadowolona :-)
Kasia Roszczenko - na razie etapów brak, ale kciuki zawsze się przydadzą :-)
AnnaS, chwilotrwaj,lorena24 - dziękuje i proszę o jeszcze :-)
Violka - chwilowo się nie wyszywa, utknęło sie na tym tysiącu... niestety...
Anielique - siły mam, gorzej z czasem...
Ulcia - podoba mi się Twój tok myślenia! bardzo :-) jest tak cudownie optymistyczny :-)
Kasiaparkview - dziękuję i proszę o dalsze trzymanie kciuków :-)
Małgorzata Zoltek - też to lubię. Widziałam, obie mamy zestaw "Joy" :-)
Kiniu - ja i tak dostałam więcej niż myślałam, że dostanę :-) ale od dawna o wszelkich promocjach głośno informuję, pokazując palcem co mnie interesuje (tak na wszelki wypadek żeby nieporozumień nie było) :-)
Kalliope-Małgosia, Xymcia-dm, Jagno, Bluebru nete - ślicznie dziękuję :-)

Gorąco pozdrawiam, spróbuję dać radę drugiemu tysiącowi :-) miłego wieczoru!

15 września 2014

Pierwszy tysiąc

krzyżyków mam za sobą. Ciężko będzie przebić się przez te wszystkie beżowe zawijasy zanim dojdę do innych kolorów. Z drugiej strony to dobrze, najgorsze zrobię na początku a potem będzie już z górki i bardziej zróżnicowanie :-)
Widzicie ten cieniutki centymetrowy paseczek? to ten tytułowy tysiąc krzyżyków :-) Takich płacht ze wzorem mam cztery. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o schemat to papieru nie żałowali, w punkcie ksero schemat zmniejszyłam ale i tak jest duży. Oczy będą mieć wygodę ;-)
Wracając do promocji w wiadomym sklepie, wzbogaciłam się jeszcze o cztery małe zestawy z pewnością Wam znane:
Piegucha rozpustna byłam tylko troszkę a chciałam bardziej! ;-) Pewnie gdy tylko skończę księżyc, któryś z nich rozpakuję i zacznę, teraz cieszę oczy :-)

* * *
AnnaS, Anek, Anielique, Małgorzata Zoltek, Lawendowa Kraina Robótek, Teresa Bejgrowicz, 3nereida, Xymcia-dm, Piegucha, Violka, zAgatkowa, Justa - Kochane bardzo Wam dziękuję za słowa, które zostawiacie :-) 
Aniu - długo, naprawdę długo marzyłam o tym zestawie, więc i radość była adekwatna do czasu oczekiwania :-) żeby bardziej Cię rozbawić - zestaw do pracy ze mną też chodził ;-)