Wybaczcie, będzie tylko haft.
20 grudnia 2020
27 listopada 2020
Listopad
Jak widać po publikacji postów, zrywy mam na koniec miesiąca ;-) W ostatnich dniach usiłuję pokazać moje nicnierobienie (Justynka, wybacz, ale to określenie idealnie odzwierciedla moje robótkowanie). Sklecenie paru sensownych zdań też jest wyzwaniem. Dzielnie biorę na klatę ten bezruch jaki mnie opanował i zostawiam Was z kartką listopadową :-)
27 października 2020
Październik
Nadal jestem w "niedoczasie"... Mniej czytam, mniej haftuję... w jakąś czarną dziurę wpadam. Przerażające jest to co się ostatnio dzieje... może dlatego nie mogę znaleźć w sobie spokoju, aby móc skupić się na hafcie lub czytaniu... Wydusiłam dziś resztki energii nawet z baterii w aparacie :-) ale dzięki temu mogę pokazać kolejny wyhaftowany miesiąc.
Dopiero teraz widzę, że cudnego ślimaczka mało widać... no nic... załaduje baterie i jeszcze jedno zdjęcie wrzucę :-)20 września 2020
Wrzesień
Czas pędzi jak szalony i dni przemijają mi błyskawicznie. Czasem sama nie wiem kiedy i na czym... Już mamy wrzesień... Jeszcze ciepły, aczkolwiek idąc rano do pracy powitałam dawno nie widzianych towarzyszy: szczękanie zębami, lodowate dłonie i nos bolący z zimna ;-) Byle do wiosny :-) Nie marudzę wiecej, pokażę tylko wrześniową kartkę z kalendarza i pójdę cieszyć słońcem :-)
26 sierpnia 2020
Sierpień
Lenistwo jest straszne, bo zamiast rozłożyć posty na cały miesiąc żeby miało to ręce i nogi... to ja wole czytać... i efekty same widzicie :-D końcówka miesiąca to wyścig z czasem ;-) Poprawy nie obiecuję, bo jeszcze dwa posty będą... ale tak po cichu mam nadzieję, że może wreszcie we wrześniu się troszkę ogarnę... Dzis kolejna kartka z kalendarza:
oraz bohater drugiego planu
Dziś wykosiłam działkę i śmiałam się, że mam swoje prywatne boisko sportowe :-) Kosząc wzdłuż mam takie piękne pasy jak na boisku sie widuje ;-)
Dziękuję, że jesteście :-)
28 lipca 2020
Lipiec
Chciałam pokazać Wam dalszy ciąg kalendarza Joyful World. Dawno nic nowego na blogu The Snowflower Diaries nie było, ale z przyjemnością oglądam to co jest dostępne :-) Ostatnio pokazywałam czerwiec. Mam nadzieję, że przerwę lenistwo i uda mi się zrobić wpisy z pozostałymi miesiącami :-)
11 listopada 2018
Czerwiec
Wykorzystując te lepsze dni staram się nadrobić zaległości... I tak wracam do czerwca, do pszczółek, kwiatów, miodziku i ciepełka :-)
05 września 2018
Maj
Pachniał obłędnie, cieszył oczy kolorami. Aż momentami przytłaczał intensywnością doznań... Piękny był...
W porównaniu z nim mój hafcik wypada szalenie skromnie :-)
Gdzie mu tam do tego bogactwa, którym cieszyliśmy się parę miesięcy temu
08 maja 2018
Kwiecień
Jak same wiecie życie pisze różne scenariusze... i potrafi w jednym momencie zmienić się o 180 stopni.
Ciężko jest wrócić, ciężko znaleźć w sobie motywację gdy nic nie układa się tak jakby się chciało...
Nie spodziewajcie się spektakularnych efektów, przez ten czas mało sięgałam po haft... można powiedzieć, że zapadłam w letarg. Natomiast to co powstało postaram się Wam pokazać.








