Dawno, dawno temu... a może nawet i nie tak dawno ale zdążyłam już o tym zapomnieć, brałam udział w
wymianie Calineczek. Kolorem, który wylosowała dla mnie
Poppy był liliowy. Z początku miałam problem z wizualizacją tej barwy, ale jak się rozkręciłam to potem już wszędzie widziałam ten kolor :-)
Tak wyglądają moje maleństwa:
Wiem już, że zamiast 21 kwadracików, dostanę 18 ale cieszę i na wyrost kombinuję jak je wyeksponować.
Teraz z niecierpliwością oczekuję na przesyłkę, która wędruje do mnie.
Co prawda nie wiem kiedy dane mi będzie się nią cieszyć, bo od dziś jestem na urlopie, zaraz się pakuję i popołudniu wyjeżdżam.
Tym wpisem chciałam się z Wami na najbliższe dwa tygodnie pożegnać.
Do zobaczenia po powrocie :-)