20 lutego 2020

Grinch

Dziękuję Wam za wszystkie wspaniałe słowa zostawione pod poprzednim postem :-) Marazm trwa nadal, ale staram się go przełamywać. Bywa ciężko, bo oprócz przeprowadzki firmy w której pracuję, latam też po lekarzach i mam masę badań do zrobienia. Ale co tam, co ma być to będzie :-) A będzie kolejna zawieszka na "Choinkę 2020" u Kasi :-) Nadal jestem w temacie rękawiczek od Eleny :-) Nic nie poradzę... cudne są! Tym razem bohaterem jest Grinch.
Wyhaftowałam go na kanwie plastikowej. Tył to zielony filc, z dodatków użyłam dzwoneczka przy czapeczce i nie wytrzymałam i wypróbowałam wełniane nici LANA, które można użyć do haftowania miękkich i puszystych wzorów. Trochę się nagimnastykowałam by pokazać Wam na zdjęciach te puszystość... 
Mam nadzieję, że mi się udało to pokazać. Nie ukrywam, że po wyhaftowaniu wpadłam na kolejny pomysł na inne dodatki w tym hafciku. Jednak pomysł poczeka... haftowanie tego samego po raz drugi chwilowo nie wchodzi w grę ;-) Jedyne nad czym się jeszcze zastanawiam, to przemalowanie dzwoneczka lakierem do paznokci na czerwień lub zieleń... Co o tym myślicie?
Jeszcze żebym nie zapomniała, to banerek i pędzę żabkę nakarmić :-)

Dobrej Nocy!

12 lutego 2020

Sal na jesienne wieczory - 5

Wena mnie opuściła... zapał gdzieś znikł i pomimo, że nadal haftuję i cieszy mnie to - to jakoś mi nie idzie... A to krzyżyki stawiam nierówne, a to materiał nie taki i tak przebieram, nosem kręcę i do wniosków, że nie umiem i brzydko robię, dochodzę... Z tego wszystkiego postępy w zabawie u Katarzyny mizerne i w dodatku prucie zaliczyłam... Skoro złej baletnicy rąbek wadzi to pewnie i złej hafciarce nici się nie układają? No trudno, pokaże co jest.
i banerek
Pozostaje mi mieć nadzieję, że będzie lepiej :-)

Dziękuję za wszystkie komentarze i cieszę się, że Was przybywa i pojawiają się nowe twarze. Dzięki temu i ja mogę zawitać w nowe dla mnie miejsca i poznawać Wasze światy :-)

30 stycznia 2020

Pani Mikołajowa

Skoro był Mikołaj to wiadomo było, że i Pani Mikołajowa powstanie. To kolejny cudny schemacik od Eleny. Powtórzę się, ale te rękawiczki są rewelacyjne!
Mało kolorów a cały efekt robią cudne detale :-) W przypadku Pani Mikołajowej widać śliczną bluzeczkę wykończoną guziczkami i równie uroczy fartuch gdzie koraliki dodają smaku temu jakby nie było kuchennemu strojowi. W końcu pieczenie ciasteczek też wymaga odpowiedniej oprawy ;-)
Tą uroczą rękawiczką zaczynam zabawę u Kasi. "Choinka 2020" pozwoli mi kontynuować haftowanie zawieszek i podejrzewam, że jeśli pójdzie mi tak dobrze jak w zeszłym roku to choinkę większą będę musiała zakupić :-)
Dziękuję za Waszą obecność i każde słowo :-)

25 stycznia 2020

Czytamy książki 2020 - I

Czytam. Czasem mniej, czasem więcej. Pamiętam gdy byłam mała a Tato wyjeżdżał za granice do pracy to nagrywał nam bajki na taśmach szpulowych. I tak Taty nie było ale był z nami zawsze gdy odtwarzaliśmy te taśmy na magnetofonie. Pamiętam gdy czytał nam "Hrabiego Monte Christo" i nasze niedzielne wyjścia pod Halę Targową gdzie polowaliśmy z bratem na komiksy. Gdzieś na strychu do tej pory są Kajko i Kokosz, Tytus czy Kleks albo Kapitan Żbik :-) Potrafiłam kotlety przypalić gdy nie byłam w stanie oderwać się od książki a obiad trzeba było upichcić ;-)
Do tej pory jednak nie brałam udziału w żadnej zabawie dotyczącej czytania. Lidzi udało się mnie na tyle zaintrygować, że postanowiłam spróbować. Do biblioteki i tak chodzę więc nie zaszkodzi od czasu do czasu poszperać za książkami, które spełnią wytyczne zabawy. I tak w styczniu prym wiodły litery SNR. Oto co udało mi się znaleźć:
S - Schmitt Eric-Emmanuel
N - Napój miłosny
R - rude włosy (?) 
S - Seth Vikram
N - Niebiańska muzyka
R - brak
S - Sebold Alice
N - Nostalgia anioła
R - brak
I poza zabawą:
I to by było na tyle. Przepraszam za zdjęcia, ale książki oddałam do biblioteki i nie podmienię na lepsze. Nie wiem Lidziu czy tą rudowłosą piękność mi zaliczysz, ale i tak zabawę miałam niezłą w czasie buszowania między półkami :-)
Dla porządku jeszcze baner:
Książki do lutowych literek już mam a teraz czas na odpoczynek z igłą :-) 
Zanim jednak w pełni oddam się relaksowi chciałam zachęcić Was do udziału w dwóch fantastycznych urodzinowych rozdawajkach. 
Jedna jest u Ani
A druga u Lidzi
Gorąco polecam oba blogi, mają kobiety talent :-)

Dziękuję za wszystkie komentarze! To radość gdy mnie odwiedzacie :-)
Miłego wieczoru!

06 stycznia 2020

Sal na jesienne wieczory - 4

W Nowym Roku wita Was stara ja :-)
Żadnych spektakularnych planów na ten rok nie mam. Owszem zapisałam się do paru zabaw (Choinka 2020, Niteczki w karteczki 2020, Czytamy książki 2020, Sal z Marią Brovko i Sal jesienny będący kontynuacją) ale w porównaniu z zeszłym rokiem to są raptem dwie więcej. Tak naprawdę to chciałabym być i nie zniknąć w odmęcie czasoprzestrzeni... a co będzie to czas pokaże.
Teraz jednak zbliża się czas na pokazanie postępów w zabawie organizowanej przez Katarzynę :-) Gorączka świąteczna minęła i ciesząc się blaskiem i urodą choinki oddałam się haftowaniu :-) Wreszcie widzę jak obrazka zaczyna przybywać i coraz bardziej cieszy mnie każdy detal :-)
Banerek dla porządku
Na deser moja mała choineczka. Zdjęcie najlepsze z najgorszych :-)
Dziękuję za wszystkie komentarze i życzę spokojnego dnia :-)

22 grudnia 2019

Mikołaj

I tak plan by kleić szkiełka i budować mozolnie kolejny witraż rozpłynął się chwilowo w powietrzu... Wszystko przez Elenę i post, w którym to udostępniła swoje cudnej urody schematy rękawiczek. Przepadłam... Chociaż jedną musiałam zrobić ;-) Miałam lekki dylemat czy materiał czy kanwa plastikowa... ale kanwa pod ręką a szyć tak pięknie nie umiem i bałam się, że rękawiczka skończy jako półprodukt. Na pierwszy ogień poszedł Mikołaj a raczej jego pokaźne brzuszysko ubrane w czerwony kubrak :-) i tylko po czarnym pasku od razu wiadomo z kim się spotykamy :-)
A teraz te wszystkie szczegóły, które mnie urzekły :-) mech wraz z koralikami imitujący gałązkę głogu... złoty krenik będący piękną klamrą u paska i słodkie guziczki w gwiazdki :-) A właśnie jeśli wiecie gdzie mogę kupić takie malutkie, malusie guziczki (3-4 mm) to będę wdzięczna za namiar... Cudem gdzieś w moim robótkowym pudle znalazłam te malizny....
Nie muszę chyba dodawać, że kolejne rękawiczki też powstaną. Przez prostotę i niewielką ilość kolorów bardzo szybko i przyjemnie się je haftuje :-). Oczywiście te moją rękawiczkę posyłam na ostatnią już odsłonę zabawy "Choinka 2019" organizowanej przez niestrudzoną Kasię :-) Kasiu! Bardzo dziękuję za Twój czas, który poświęciłaś tej zabawie! Oczywiście na kolejną edycję, jeśli tylko nie brak Ci chęci,  też się zapiszę :-) Dla przypomnienia baner:
oraz kolaż ze wszystkimi haftami, które wykonałam w ramach tej zabawy
To mój ostatni post przed Świętami. 
Życzę Wam cudownych Świąt Bożego Narodzenia przeżytych tak jak lubicie najbardziej. Życzę Wam również by ta dobroć i serdeczność, które pojawiają się wraz z narodzinami  Jezusa trwały w nas cały rok!
Kasia

12 grudnia 2019

Sal na jesienne wieczory - 3

Ten miesiąc nie jest zbyt łaskawy dla postępów w sal-u na jesienne wieczory u Katarzyny... No ale grudzień to miesiąc dość wymagający...  W porównaniu z poprzednim wpisem przybyło niewiele krzyżyków, ale i tak się cieszę tym co udało mi się wyhaftować :-)
I jeszcze baner zabawy
Co do kolorów moim najbardziej ulubionym jest bordo, burgund i czerwień :-) ... niebieski zajmuje duużo dalszą pozycję na liście ulubionych barw :-) Ale sukienki uwielbiam i w niebieskich też chodzę... tylko rzadko... ;-)
Serdeczności Wam przesyłam! Dziękuję, że zaglądacie i piszecie!