19 stycznia 2019

Santa Ornament

Trzeba przyznać, że nie wiem kiedy zleciało mi dwa tygodnie... W tym czasie zdążyła przyjechać i wyjechać moja koleżanka, syn miał urodziny (21!) i zapalenie spojówek przeszło na kolejne osoby w rodzinie.Mam nadzieję, że mnie ominie, bo w lutym wybieram się do szpitala na zabieg i wolałabym mieć go teraz. Jakby nie było na termin czekałam 1,5 roku!
W robótkach zastoju raczej nie ma... Ciągle coś dłubię i tak oto mam kolejną zawieszkę od mojego ulubionego producenta :-)



Patrząc na zdjęcia uświadamiam sobie, że koniecznie muszę kupić taśmę dwustronnie klejącą ale białą! Nie przeźroczystą... Troszkę mnie irytuje, że widać kolor filcu jakim podkleiłam plecki. 

Hafcik zgłaszam do zabawy "Choinka 2019"


Jeśli jest ktoś chętny, to wyślę wzór z resztkami muliny. Powinno ich spokojnie wystarczyć na drugą taką zawieszkę :-)

Cukierki, które pokazałam ostatnio kosztowały mnie trochę nerwów... I idealne nie są, ale podoba mi się taka forma... więc może kiedyś jeszcze coś podobnego zrobię...

Piegucha, Malgorzata Zoltek, Promyk, Damar5, Hafty Tiny, Violka - dziękuję za Wasze komentarze!

06 stycznia 2019

Witajcie w Nowym Roku!
Cieszę się, że udało mi się w zeszłym roku powrócić do blogowania i to uważam za największy sukces. Planów nie robię żadnych, życie i tak wszystko potrafi zweryfikować. Jestem i mam nadzieję, że będę nadal :-)
Pozazdrościłam tym z Was, które mają choinki ubrane w ręcznie robione ozdoby. Mam zamiar rozprawić się z zaległymi haftami, tak aby w grudniu móc cieszyć się tak przybranym drzewkiem :-)
To kolejne hafty z sal-u u Mysi, które doczekały się wykończenia i są gotowe do powieszenia :-)

Zaryzykowałam i zapisałam się do zabawy Choinka 2019, myślę, że dzięki niej będę mieć 12 ozdób na choinkę więcej :-)

Justa, Raeszka, Promyk, Violka -  dziękuję za komentarze :-)

30 grudnia 2018

Stroiki

Poszalałam w tym roku ze stroikami, bo powstało ich trochę. Pewnie gdybym miała ciut więcej czasu, to pojawiłyby się w parach :-)











Wybaczcie te ilość zdjęć :-)

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Wam życzę, spełnienia marzeń, zdrowia i samych miłych niespodzianek !!!!

25 grudnia 2018

Wesołych Świąt!

Życzę Wam zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia.
Niech ten czas spędzony w gronie najbliższych napełni Wasze serca spokojem i radością.
Niech błogosławieństwo Bożego Dzieciątka towarzyszy Wam przez całe życie a szczere i najpiękniejsze życzenia bożonarodzeniowe spełniają się w każdym momencie.

11 grudnia 2018

Skrzaty

Dopadły i mnie...

Zamiast zająć się haftowaniem etykiety na stojak na wina musiałam, ale to naprawdę MUSIAŁAM któregoś z piątki przenieść na płótno. Mowa o bardzo popularnym wzorku pięciu skrzatów, który krąży po sieci. Tym bardziej MUSIAŁAM, bo miałam w głowie wizję gotowych haftów. Zaczęłam od płótna, mój wybór padł na len belfast 32 ct w kolorze naturalnym w białe kropki :-)
Byłam też świeżo po zakupie nowej muliny DMC ETOILE i koniecznie chciałam ją wypróbować. W międzyczasie na blogu Hafty Tiny przeczytałam recenzję tych nici i korciło mnie by chociaż na jakimś małym obrazku sprawdzić efekt. Inne potrzebne elementy do wykończenia ozdóbek też kurierzy dostarczyli. I tak korkociąg poszedł w odstawkę a ja z drżeniem rąk rzuciłam się w wir haftowania by wizję przekuć w rzeczywistość. Len belfast lubię, nową DMC też polubiłam. Jest miękka, delikatna, nie rwie się,  haftowanie nią to przyjemność i błyszczy. Ciężko jest zrobić takie zdjęcie by to pokazać, na żywo tego błysku widać więcej. Idealnie wygląda przy haftach świątecznych i gdzie tylko będę mogła to z pewnością jej użyję. Na razie ograniczyłam się tylko do czerwieni, ale wszystko przede mną :-) Oczywiście zdjęć z etapów powstawania nie mam, bo MUSIAŁAM zobaczyć na żywo to co spokoju mi w wyobraźni nie dawało. I oto te dwa łobuzy:

troszkę zdjęć będzie... :-)






wzór znaleziony w internecie, len belfast 32 ct kolor 5379, mulina DMC ETOILE  C666 oraz muliny bawełniane DMC -  kolory dobierane na oko, dzwoneczki, nitka bawełniana, mech, włóknina silikonowa, zawieszka ze sklejki w kształcie bombki i lakier do paznokci :-)

Drżenie rąk opanowałam i teraz ze spokojem mogę zabrać się za inne hafty. Wiem, że jeszcze te skrzaty powstaną, zieleń mnie korci i niebieski i może szary... Tak mi się spodobała ta forma wykończenia hafcików, że pewnie i inne wzorki tak spróbuję oprawić....
* * *
Zapisałam się na zabawę całoroczną "Niteczki w karteczki", która jest zorganizowana na blogu Meri.
* * *
Dziękuję Małgosi i Jagnie za pozostawione komentarze i Wam za "tuzaglądanie" :-) Idę spać, bo jutro jadę do rodziców i uszka będę lepić i pierogi... ciekawe czy zeszłoroczny rekord pobijemy :-)

26 listopada 2018

Hiszpania c.d.

Siedzę i dumam co Wam pokazać, bo z racji szalejącej weny trochę tego się zbiera. Jednak natchnienia do pisania brak, zdjęć też za bardzo nie ma... Maszyna losująca jako bohatera dzisiejszego postu wybrała kolejny naparstek z Hiszpanii, dokładnie z Madrytu :-) Naparstek jest metalowy i dostałam go w takim maleńkim plastikowym pudełeczku :-) Był to prezent od mojego kochanego syna :-)



Tak patrzę na te zdjęcia i zaczynam się zastanawiać, czemu one takie pod kątem?? I przypomniało mi się... robiłam je na takim niziutkim murku, kucając, było mi potwornie niewygodnie, bo to koło zaparkowanego samochodu, miejsca mało i jeszcze dzieci łypiące na mnie podejrzanie... No bo co dorosła baba może w takiej pozycji robić koło samochodu?? I to z aparatem?!

* * *
Piegucha - wenę Ci posyłam i zdrowia życzę, bo faktycznie Święta coraz bliżej i miło będzie je spędzić z rodzinką :-)
Promyk, Lawendowa Kraina Robótek - dziękuję :-)
Malgorzata Zoltek - uff... a już myślałam, że to tylko ja mam taki poślizg z tym SALem. Wiesz czasem rzeczywistość jest na tyle męcząca, że sklecenie paru słów też jest dla mnie wyzwaniem. Skoro jednak haftujesz to nie ma się co przejmować :-) Bardzo dziękuję za umieszczenie mojego blogu na TOP liście :-) , postaram się sprostać temu trudnemu zadaniu i wytypować moją 7 aczkolwiek jest to baaaardzo trudne!!!!
Justa - to przyjeżdżaj!!!! Chętnie w towarzystwie coś podziałam :-)

Dziękuję za odwiedziny i miłego tygodnia życzę :-)

18 listopada 2018

Mam wenę!

Dokładnie jak w tytule. Dopadła mnie. I męczy i targa we wszystkie strony, nie pozwala na złapanie oddechu... I powiem wam, że dobrze, bo dzięki niej obrazki z sal-u u Mysi zaczynają wyglądać tak jak powinny i jest szansa, że w tym roku zawisną na choince :-) Pokój wygląda jak po przejściu tajfunu, bo powyciągane mam wszystkie możliwe taśmy, tasiemki, guziki, filc, koronki, materiały, kleje, sznurki itp., tylko wieczorem ścieżkę robię, by w nocy przypadkiem nie nadepnąć na coś, co na pewno będzie mi potrzebne rankiem :-)
To kolejny hafcik gotów do powieszenia na gałązce:

Cieszę się bardzo tą weną , bo planów mam sporo i listę musiałam zacząć układać, czego jakoś do tej pory nie robiłam. Idę kleić dalej, dobrej niedzieli Wam życzę :-)