27 lutego 2020

I Urodziny Świrów Rękodzieła i hop blog

Blog Świry Rękodzieła obchodzi 1 urodziny! To wyjątkowy dzień dla Jubilata :-) W związku z tym kobiety, bardzo utalentowane, przygotowały huczne urodziny :-) Wszystkie zasady dla chcących świętować razem z nimi dostępne są tutaj
Odbywając niezwykłą podróż poprzez blogi ułożyłam takie hasło:

UŚMIECHNIĘTE NASZE MINKI, ŚWIĘTUJEMY URODZINKI,
TYLE PRZEZ TEN ROK SIĘ DZIAŁO,
WIĘC POWIEDZIEĆ TRZEBA ŚMIAŁO,
ŻE EKIPA SUPER BYŁA, POMYSŁAMI NAS RACZYŁA.
MIJA ROCZEK, DZIĘKUJEMY,
ALE JESZCZE WIĘCEJ CHCEMY!
WSPÓLNIE KRZYCZMY WIĘC: DO DZIEŁA!
WIWAT ŚWIRY RĘKODZIEŁA!

26 lutego 2020

Czytamy książki 2020 - II

Zbliża się koniec miesiąca i czas na kolejny wpis dotyczący zabawy u Lidzi. Czytam nadal i w zasadzie wytycznych staram się trzymać, ale nie na siłę. Dzięki temu w moje ręce trafiają przeróżne pozycje. Nadal bawi mnie wyszukiwanie książek według podanego przez Lidzię klucza. W lutym królowały litery FZW. Oto co wybrałam:
F - Forman Gayle
Z - Zostaw mnie
W - walizka
F - Foryś Robert
Z - Za garść czerwońców
W - walka, wieczór (?)
F - Farquharson Vanessa
Z - Zieloni śpią nago
W - brak
i poza zabawą:
i baner dla porządku
Co do dzwoneczków, to wiem, że można kupić w kolorach, o których pisałam... Tylko, że po zszyciu nie mam jak podmienić dzwoneczka na inny. Jedyna opcją zmiany koloru jest przemalowanie ;-)
Dziękuję za Waszą obecność i każde słowo :-) Dobrej Nocy :-)

20 lutego 2020

Grinch

Dziękuję Wam za wszystkie wspaniałe słowa zostawione pod poprzednim postem :-) Marazm trwa nadal, ale staram się go przełamywać. Bywa ciężko, bo oprócz przeprowadzki firmy w której pracuję, latam też po lekarzach i mam masę badań do zrobienia. Ale co tam, co ma być to będzie :-) A będzie kolejna zawieszka na "Choinkę 2020" u Kasi :-) Nadal jestem w temacie rękawiczek od Eleny :-) Nic nie poradzę... cudne są! Tym razem bohaterem jest Grinch.
Wyhaftowałam go na kanwie plastikowej. Tył to zielony filc, z dodatków użyłam dzwoneczka przy czapeczce i nie wytrzymałam i wypróbowałam wełniane nici LANA, które można użyć do haftowania miękkich i puszystych wzorów. Trochę się nagimnastykowałam by pokazać Wam na zdjęciach te puszystość... 
Mam nadzieję, że mi się udało to pokazać. Nie ukrywam, że po wyhaftowaniu wpadłam na kolejny pomysł na inne dodatki w tym hafciku. Jednak pomysł poczeka... haftowanie tego samego po raz drugi chwilowo nie wchodzi w grę ;-) Jedyne nad czym się jeszcze zastanawiam, to przemalowanie dzwoneczka lakierem do paznokci na czerwień lub zieleń... Co o tym myślicie?
Jeszcze żebym nie zapomniała, to banerek i pędzę żabkę nakarmić :-)

Dobrej Nocy!

12 lutego 2020

Sal na jesienne wieczory - 5

Wena mnie opuściła... zapał gdzieś znikł i pomimo, że nadal haftuję i cieszy mnie to - to jakoś mi nie idzie... A to krzyżyki stawiam nierówne, a to materiał nie taki i tak przebieram, nosem kręcę i do wniosków, że nie umiem i brzydko robię, dochodzę... Z tego wszystkiego postępy w zabawie u Katarzyny mizerne i w dodatku prucie zaliczyłam... Skoro złej baletnicy rąbek wadzi to pewnie i złej hafciarce nici się nie układają? No trudno, pokaże co jest.
i banerek
Pozostaje mi mieć nadzieję, że będzie lepiej :-)

Dziękuję za wszystkie komentarze i cieszę się, że Was przybywa i pojawiają się nowe twarze. Dzięki temu i ja mogę zawitać w nowe dla mnie miejsca i poznawać Wasze światy :-)

30 stycznia 2020

Pani Mikołajowa

Skoro był Mikołaj to wiadomo było, że i Pani Mikołajowa powstanie. To kolejny cudny schemacik od Eleny. Powtórzę się, ale te rękawiczki są rewelacyjne!
Mało kolorów a cały efekt robią cudne detale :-) W przypadku Pani Mikołajowej widać śliczną bluzeczkę wykończoną guziczkami i równie uroczy fartuch gdzie koraliki dodają smaku temu jakby nie było kuchennemu strojowi. W końcu pieczenie ciasteczek też wymaga odpowiedniej oprawy ;-)
Tą uroczą rękawiczką zaczynam zabawę u Kasi. "Choinka 2020" pozwoli mi kontynuować haftowanie zawieszek i podejrzewam, że jeśli pójdzie mi tak dobrze jak w zeszłym roku to choinkę większą będę musiała zakupić :-)
Dziękuję za Waszą obecność i każde słowo :-)

25 stycznia 2020

Czytamy książki 2020 - I

Czytam. Czasem mniej, czasem więcej. Pamiętam gdy byłam mała a Tato wyjeżdżał za granice do pracy to nagrywał nam bajki na taśmach szpulowych. I tak Taty nie było ale był z nami zawsze gdy odtwarzaliśmy te taśmy na magnetofonie. Pamiętam gdy czytał nam "Hrabiego Monte Christo" i nasze niedzielne wyjścia pod Halę Targową gdzie polowaliśmy z bratem na komiksy. Gdzieś na strychu do tej pory są Kajko i Kokosz, Tytus czy Kleks albo Kapitan Żbik :-) Potrafiłam kotlety przypalić gdy nie byłam w stanie oderwać się od książki a obiad trzeba było upichcić ;-)
Do tej pory jednak nie brałam udziału w żadnej zabawie dotyczącej czytania. Lidzi udało się mnie na tyle zaintrygować, że postanowiłam spróbować. Do biblioteki i tak chodzę więc nie zaszkodzi od czasu do czasu poszperać za książkami, które spełnią wytyczne zabawy. I tak w styczniu prym wiodły litery SNR. Oto co udało mi się znaleźć:
S - Schmitt Eric-Emmanuel
N - Napój miłosny
R - rude włosy (?) 
S - Seth Vikram
N - Niebiańska muzyka
R - brak
S - Sebold Alice
N - Nostalgia anioła
R - brak
I poza zabawą:
I to by było na tyle. Przepraszam za zdjęcia, ale książki oddałam do biblioteki i nie podmienię na lepsze. Nie wiem Lidziu czy tą rudowłosą piękność mi zaliczysz, ale i tak zabawę miałam niezłą w czasie buszowania między półkami :-)
Dla porządku jeszcze baner:
Książki do lutowych literek już mam a teraz czas na odpoczynek z igłą :-) 
Zanim jednak w pełni oddam się relaksowi chciałam zachęcić Was do udziału w dwóch fantastycznych urodzinowych rozdawajkach. 
Jedna jest u Ani
A druga u Lidzi
Gorąco polecam oba blogi, mają kobiety talent :-)

Dziękuję za wszystkie komentarze! To radość gdy mnie odwiedzacie :-)
Miłego wieczoru!

06 stycznia 2020

Sal na jesienne wieczory - 4

W Nowym Roku wita Was stara ja :-)
Żadnych spektakularnych planów na ten rok nie mam. Owszem zapisałam się do paru zabaw (Choinka 2020, Niteczki w karteczki 2020, Czytamy książki 2020, Sal z Marią Brovko i Sal jesienny będący kontynuacją) ale w porównaniu z zeszłym rokiem to są raptem dwie więcej. Tak naprawdę to chciałabym być i nie zniknąć w odmęcie czasoprzestrzeni... a co będzie to czas pokaże.
Teraz jednak zbliża się czas na pokazanie postępów w zabawie organizowanej przez Katarzynę :-) Gorączka świąteczna minęła i ciesząc się blaskiem i urodą choinki oddałam się haftowaniu :-) Wreszcie widzę jak obrazka zaczyna przybywać i coraz bardziej cieszy mnie każdy detal :-)
Banerek dla porządku
Na deser moja mała choineczka. Zdjęcie najlepsze z najgorszych :-)
Dziękuję za wszystkie komentarze i życzę spokojnego dnia :-)