04 stycznia 2014

Permin 14-2368

Jeszcze w zeszłym roku powstał kolejny hafcik ogrodowej altany. Bardzo lubię te miniaturki. Pozwalają na oderwanie się na moment od większych projektów. Świetnie robią jako przerywniki :-)
Nie wiem jeszcze jak je zagospodaruję... jakoś koncepcji mi brak... Chociaż oprawione...byłyby wyjątkowym prezentem dla cioci...

Kończę jeden z ufoków. Jak na złość brakło mi muliny a do końca ze sto krzyżyków zostało... Do finału zbliżam się też z haftem, o którym myślałam by zgłosić go na wystawę. Tutaj go jeszcze nie pokazywałam, będzie niespodzianką. Zaczęłam kolejny obrazek a nawet dwa z Dimensions. Staram się haftować i coś starego i coś nowego... Hmmm... z przewagą nowego ;-) Bardzo dużo inspiracji czerpię z waszych blogów i tak lista haftów z każdym rokiem jest dłuższa... 

Dziękuję za Waszą obecność, ciepłe słowa, wsparcie...

02 grudnia 2013

Love

Violka... udało Ci się... zmobilizowałaś mnie :-)
Do napisania postu zbieram się od trzech tygodni! Chyba... bo lekko poczucie czasu straciłam, ale tak  jest gdy dużo dzieje się wokół.
Haftowanie było przyjemnością, kontury również... Natomiast zrobienie z tego cuda zawieszki kosztowało mnie mnóstwo nerwów, zagryzania zębów, mamrotania pod nosem... Wiem jakie popełniłam błędy i gdzie, jest więc szansa, że kolejne hafciki wykończę z większym wyczuciem... Zawieszka nie jest doskonała, ale ja też nie jestem. Najbardziej cieszy mnie to, że jest. Że udało mi się ją skończyć, to ważne, gdy mam poczucie, że wszystko mi  się rozsypuje... Takie moje małe zwycięstwo...


Chciałam Wam pokazać troszkę szczegółów, które nieodmiennie mnie zachwycają, ale niestety sesję zdjęciową będę musiała powtórzyć... Pośpiech nie jest dobrym fotografem :-)

Bardzo dziękuję za każde słowo zostawione w komentarzach! Buziaki :-)

06 października 2013

Jak żółw

powoli posuwam się do przodu.
Niestety Justyna, jeszcze nie skończyłam. Poprzednie dwa tygodnie to był czas w całości i intensywnie przeznaczony na pracę. Szalenie monotonnie to wyglądało: praca, spanie, mozolne budzenie i znowu praca, spanie i tak w kółko..Teraz dopiero powoli łapię oddech i mam czas nie tylko na hobby ale i na spokojne zjedzenie obiadu...


Tyle tylko udało mi się wydłubać...

*  *  *
Mamuśka - zmartwiłaś mnie a tak cieszyłam się,że na drugi obrazek wystarczy nitek. No nic, będziemy kombinować :-) O perminkach i Tobie pamiętam!
Violka - ja jeszcze z radości podskakiwać będę :-)
Ewciu, Kasiu - też się cieszę, że wróciłam... i po cichutku marzę by już na stałe...
Ann_margaret, Jagna, Susan - zgadzam się z Wami :-)

15 września 2013

Wpadłam

Dawno temu kupiłam zestawy Dimensions. Jak wszystko inne w pewnym momencie poszły w odstawkę i to że wrócę do hobby pozostawało w sferze bliżej nieokreślonej. Na szczęście odzyskałam w miarę spokój i haftując zaległości zaczęłam tęsknym wzrokiem spoglądać w stronę zachomikowanych zestawów. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam... i wpadłam jak śliwka w kompot :-)
Ta mulina, jej kolory, faktura, która powstaje poprzez mieszaną ilość nitek, krzyżyki, półkrzyżyki! No cudo! Czasem tylko mruknę pod nosem gdy przez 18 ledwo przepycham igłę z trzema nitkami, ale to nic nie warty drobiazg w porównaniu z efektem :-)
Mam też doping, obiecałam Justynie, że dostanie wzór z pozostałymi nitkami. Mam nadzieję, że starczy ich na drugi obrazek :-)
Dimensions The Gold Collection Petites
 zestaw Love Ornament 70-08845
Jak nie haftuję to macam zachwycona :-)

*  *  *

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :-)
Violka - mam jeszcze kilka zestawów perminków i pewnie kiedyś też je zrobię. Są szybkie i urocze.

01 września 2013

Dzieje się

Pozazdrościłam dziecku.
Patrząc na jego machanie igłą poczułam tęsknotę za spokojem, który mi towarzyszy przy haftowaniu. I tak przy zmaganiu się z zaległościami, których ze wstydu raczej nie pokażę, powstało takie oto maleństwo:



Permin of Copenhagen - zestaw nr C 14-2367

Co z tego będzie, jeszcze nie wiem. Dobrze jest wrócić i znów czuć radość, gdy z plątaniny niby to przypadkowych kresek i kolorów pojawia się efekt końcowy - gotowy haft :-)

*  *  *
Bardzo dziękuję w imieniu Janka i swoim za wszystkie komentarze pozostawione pod ostatnim postem. Intryguje mnie co też to moje dziecko wymyśli na kolejne urodziny... albo święta... Jakby nie było poprzeczkę wysoko sobie ustawił :-)

20 sierpnia 2013

Janek

Chciałam Wam pokazać jak skończyła się przygoda Jaśka z haftem.
Nie muszę chyba dodawać, że obrazek zdążył wyhaftować? Mieliśmy co prawda drobny problem z uszyciem, bo ta dziedzina jak na razie jest mi kompletnie obca. Jednak dzięki cioci Marysi udało się i w dniu urodzin prezent został wręczony i bardzo się spodobał :-)
Na zdjęciach kolejne etapy pracy uwiecznione przez uszczęśliwioną i dumną mamę :-)










Kontury i podpis to również jego dzieło!! Zresztą podpis jest uroczy :-)
*   *   *
Janek! Cieszę się z Twojej pracy. Wiem, że jeśli tylko będziesz chciał to jesteś w stanie osiągnąć wszystko czego zapragniesz i spełnisz swoje marzenia. Widziałam upór, zaangażowanie i chęć realizacji wyznaczonego celu, pasję i radość, niecierpliwość, niepokój ale pomimo tego parcie do przodu. Wiem, że dasz radę!
Dziękuję synku, bardzo Cię kocham!

15 sierpnia 2013

Morza czar

Urlop dobiegł końca.
Już na pełnych obrotach w codziennej gonitwie trwam. Został wspomnień czar i zdjęcia, które przeglądane wywołują uśmiech i westchnienie. Ach... być tam znów... Może nad morze za rok uda mi się wrócić :-)

No tak, zamyśliłam się... Czas na ziemię wracać...