Nie wiem jeszcze jak je zagospodaruję... jakoś koncepcji mi brak... Chociaż oprawione...byłyby wyjątkowym prezentem dla cioci...
Kończę jeden z ufoków. Jak na złość brakło mi muliny a do końca ze sto krzyżyków zostało... Do finału zbliżam się też z haftem, o którym myślałam by zgłosić go na wystawę. Tutaj go jeszcze nie pokazywałam, będzie niespodzianką. Zaczęłam kolejny obrazek a nawet dwa z Dimensions. Staram się haftować i coś starego i coś nowego... Hmmm... z przewagą nowego ;-) Bardzo dużo inspiracji czerpię z waszych blogów i tak lista haftów z każdym rokiem jest dłuższa...
Dziękuję za Waszą obecność, ciepłe słowa, wsparcie...

















